wtorek, 22 lipca 2014

Ballada o Ółomie

Jestem jej małym, latającym masłem,
rozbawiam ją wieczorem, nim zasnę,
aż łzy szczere płyną z oczu.
Ładnie wygląda w ciasnym warkoczu,
choć wolę ją w rozpuszczonych, ale tak się rymowało :D
Codziennie rano pije kakao ^^
Rymy w tej bajce są nader żałosne
jak kwik maciory rodzącej na wiosnę.
Ale też nasze rozmowy nie są zbyt mądre,
bo Ółom zżarł wczoraj wraz z ośćmi flądrę xD
Podobno ma kontakt z dealerem prochów,
dlatego żółty słoń przesłania jej widok trochu ^^
Zaprasza na party w Summoner's Rift,
lubi odstawiać rowerem drift.
Miał Ółom się ze mną bujać po Jani,
lecz patrzył, jak Szwaby Mundial wygrali.
Wioskę odwiedza nad wyraz rzadko
i liczy, że kiedyś zostanie mężatką :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz