niedziela, 15 czerwca 2014

Całujcie mnie w dupę/Festiwal nienawiści

Ci, co za plecami plotą,
zamiast zająć się robotą,
mogą całus złożyć gładki
na przepiękne me pośladki.

W rzyć mnie mogą pocałować,
co chcą fałszem czas zajmować,
także dumne wielce panie
śmiać się rade niesłychanie,

gdy czyjś pogląd oryginalny,
ktoś ma osąd ludu walny
w poważaniu swym głęboko.
Kij wam ostry wszystkim w oko!

I poeci, ryje krzywe,
które słowa ślą zelżywe,
o swą sławę trwożne wielce,
chcą zniechęcić konkurencję.

Niechaj szpetne me inwersje
uradują mądre serce
Polonistki z doktoratem,
co na wierszach zna się zatem.

I ty całuj, były miły,
co przyjaźni nie znasz siły.
I ty w spółce, konfidencie!
Co Achilles miał na pięcie

w twojej głowie siedzi zwadą
kiedy mi na czoło kładą
laur przepiękny, malowany.
Grzech ten z dupy ubzdurany!

Tępy jesteś, więc ci powiem
(choć przypłacę może zdrowiem)
że to solą jest ci w oku,
gdy na szczęście patrzysz z boku!

Geje, lesby, transwestyci,
tępa masa szybko chwyci
nurt poprawnej polityki
i zastawi na nas wnyki.

Chłop i baba, jasna sprawa
lecz co to jest za zabawa?
Idźmy zgodnie z nową modą
- oglądajmy damę z brodą!

Muzułmanie, słuszna wiara
dla niewiernych jedna kara:
śmierć na miejscu, ku radości
tych ciapatych naszych gości.

Szariat w Anglii, lanie kwasem
no i może jeszcze czasem
"Allah Akbar", pogaduszki
oraz trotyl prosto z puszki.

Świat nasz oto skurwiał do cna,
choć publika wciąż radosna!
To pojebów przyszła wiosna,
popkultura spadła do dna.

środa, 11 czerwca 2014

Pozwolono nam

/Wiersz napisany na szkolny konkurs literacki (pisany o 5 rano w dniu oddania prac :D)/

Pozwolono nam dzierżawić
kilka fragmentów wieczności
i snuć swego losu szarą nić
z przędzy nienawiści i miłości.

Pozwolono nam na radość,
na zabawę i na zbytki,
aby ciału czynić zadość,
instynkt zaspokoić płytki.

Pozwolono nam pamiętać
o swym duchu i o wierze,
byśmy z czcią umieli klękać
przed tym, czego niepomne jest zwierzę.

Pozwolono nam się uczyć,
rozumem poznawać świat,
pośród prawd i fałszów kluczyć,
mając wiedzę za pan brat.

Lecz na błędy nie ma zgody,
nie ma drugiej szansy.
Winy pełni chłopiec młody,
konsekwencje – człowiek starszy.

Bo żyć nam pozwolono,
ale tylko raz,
byśmy zasilili grono
dobrze wykorzystujących czas.

Chociaż w sztuce życia gramy
bez wskazówek, scenariusza,
chociaż nęcą nas omamy,
wygrać musi czysta dusza.

Więcej żyć już nie będziemy,
cieszmy się, czym mamy.
Okrzyk nasz nie jest niemy,
nie są sztywne świata ramy.

środa, 4 czerwca 2014

Choć umrzemy, żyjmy!

/Dalszy ciąg barokowych inspiracji/

Krótkie jest ludzkie życie,
krótki nasz na ziemi czas.
Dzisiaj pączek jest w rozkwicie,
zwartą ścianą stoi las;

jutro płatki spadną z kwiatu,
pod toporem padną pnie.
Przypatrz się naturze-bratu,
bo to samo czeka cię.

Lecz kwiat zanim uschnie - pachnie,
zanim zwiędnie - cieszy wzrok.
Czas swój wykorzystaj trafnie,
choć cię zapomnienia skryje mrok.

Choć twe czyny bez znaczenia
w perspektywie czasu,
chociaż płonne twe marzenia,
chociaż wszyscy spoczniem w piachu.

Życie swoje chwyć za grzywę,
działaj póki czas.
Prostuj w sobie to, co krzywe,
nie patrz na krytykę mas.

Baw się, pracuj, kochaj, płacz!
Z uśmiechem przyjmuj każdy dzień.
W przyszłość z optymizmem patrz
i żyj zgodnie z rytmem serca twego drżeń.