sobota, 19 kwietnia 2014

Definicja szczęścia

Chcę oglądać z Tobą zachody słońca,
chcę patrzeć na światło igrające w Twoich włosach,
chcę z Tobą trząść się z zimna i umierać z gorąca,
chcę słyszeć szczęście brzmiące w naszych głosach.

Chcę biec z Tobą przez łąkę pełną stokrotek,
chcę słuchać z Tobą wiatru w koronach drzew.
Chcę być nierozważna niczym podlotek,
chcę byś usłyszał mój radosny śpiew.

Chcę liczyć gwiazdy, robić głupoty,
gadać o niczym przez cały dzień.
Urządzić bitwę na papierowe samoloty,
wpatrywać się w nasz na ziemi cień.

Chcę iść z Tobą na spacer w księżycową noc,
chcę móc się zawsze wypłakać w Twój rękaw.
Chcę byś dawał mi szczególną moc
- moc dostrzegania we wszystkim piękna.

Chcę, żebyś zapomniał o wszystkim co nas dzieli
i cieszył się tym, co nas łączy.
Chcę, byśmy że mamy siebie wiedzieli.
Niech się szczęście w nasze serca sączy!

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Nie zamkniesz w klatce

Zodiakalny lew, tak ciekawy świata
nie krępuj go, nie zamykaj w klatce!
Pociąga go natura nieskończenie bogata,
która swemu dziecku co najlepsze dać chce.

Ona koi ból śpiewu ptaków głosem,
szumem koron drzew, złotym słońca blaskiem.
Cięgle kusi go pełnym doznań trzosem,
ofiaruje mu nawet serce własne.

Tyle do odkrycia, do przeżycia jeszcze!
Nie ustaje lew w drodze po swe szczęście.
Błoto z jego stóp zmyją ciepłe deszcze
choćby opadł z sił w rozpaczy zamęcie.

Choćby burzy huk odebrał odwagę.
a szalony wiatr zgiął do ziemi w pół,
to niezłomny lew znajdzie na to radę:
wie, że jeden jest jego życia król.

Panem życia jest, swych losów kolei.
Choć popełnia błędy, ma do tego prawo.
Żyje każdym dniem, trwając wciąż w nadziei,
że to, co jest złe swoim trudem zmieni.

Szczęście osiągnie tylko w zgodzie z sobą,
Nie robiąc nic wbrew naturze człowieka.
I to tylko bliscy pomóc mu w tym mogą,
by się nie bał się losu, co niechybnie czeka.

sobota, 5 kwietnia 2014

Wiosna, pani bogata

Płynne złoto zalało ziemię,
soczysta zieleń cieszy oczy.
Pod niebo wznoszą ptaki swe trele,
liście pokryły przejrzyste perły rosy.

To wiosna nadeszła, pani zielona
w suknię kwiecistą odziana.
A zima już cichutko kona,
jej korona ze snów tkana.

Nie jej już prym wieść,
nie jej nad czasem panować.
Zima musi odejść
i białe swe suknie na dnie skrzyni schować.

A wiosna tymczasem roztacza swój blask
i budzi do życia stworzenie.
Pławi się w bezmiarze jej łask
przyroda, którą cieszy wiosny się zjawienie.

Na porannym, bezchmurnym niebie 
pociętym skrzydłami jaskółek
złote słońce ciemność grzebie,
w jego cieple znajdź przyczółek.

Wiosenna noc zachwyca miliardami diamentów
migoczących w bezkresnym wszechświecie.
W nich możesz ujrzeć wieczności kilka fragmentów,
będąc w domu, na swej planecie.

Pierwszy kwiat wśród mizernych traw
jest prezentem od świata.
I nawet zarośnięty staw
świadczy, że wiosna to pani bogata.

sobota, 29 marca 2014

Dusza

Rozdarta na kawałki dusza,
cierpiąca, bo cierpieć każe
tym, których kocha,
tym, którzy miłość niosą jej w darze.

Po ludzku niedoskonała,
choć pragnie wznieść się nad ludzkie słabości.
Stworzoną by ranić została
i znosić cierpienie w imię miłości.

Tuła się po świecie, przerażona własną zbrodnią.
Niby krwią splamione drżące dłonie
spływają wciąż na nowo słoną łzą.
A ilekroć na nie spojrzy, w żalu za przeszłością tonie.

Za przeszłością, której biegów zmienić już nie zdoła,
choćby gotowa była życie swe poświęcić.
Na równi staje z tymi, co spod praw wszelkich są wyjęci
i o litość, o przebaczenie pełną piersią woła.

Bo kocham Cię tak, jak kocham świat

Kocham Cię jak tlen, bez którego nie mogę żyć.
Kocham Cię jak piękny sen, który chcę co nocy śnić.
Kocham Cię jak gwiazdy, które nadają światu blask.
Kocham Cię jak wschodzącego słońca brzask.
Kocham Cię jak słońce po burzy w upalny dzień.
Kocham Cię jak muzykę grającą w rytm mojego serca drżeń.
Kocham Cię jak łagodną bryzę, wolnością pachnący wiatr.
Kocham Cię jak różowe okulary, przez które oglądam świat.
Kocham Cię jak szczęście, które rozpiera mi serce.
Kocham Cię jak świt, który daje nadzieję na lepsze.
Kocham Cię jak wiosenną zieleń, która cieszy moje oczy.
Kocham Cię jak ciepły deszcz, który nasze włosy moczy.
Kocham Cię jak refleksy zachodzącego słońca na tafli jeziora.
Kocham Cię jak pieśń ptaków, która rozbrzmiewa wiatrem niesiona.
Kocham Cię jak trzepot skrzydeł barwnych motyli.
Kocham Cię jak tęczę, która maluje się na niebie w jednej chwili.
Kocham Cię jak tysiące wspomnień, które wywołują uśmiech.
Moja miłość do Ciebie nigdy, przenigdy nie uśnie.
Jak wodę. Jak ogień. Jak światło i cień.
Kochałam, kocham i będę Cię kochać mocniej w każdy wieczności dzień.

środa, 29 stycznia 2014

Kiedy jest szczęście?

Szczęście jest, gdy masz rodzinę,
przyjaciół wokół siebie,
którzy nawet w najczarniejszą godzinę
zrozumieją i wesprą ciebie.

Gdy się rozwijasz, nabywasz wiedzę,
gdy zdobywasz nowe umiejętności.
Gdy potrafisz wyjść poza barier miedzę
i otworzyć się na ludzi w drodze do wolności.

Gdy robisz to, co kochasz,
gdy masz nadzieję na dobre jutro,
gdy możesz podziwiać świata barw pełen wachlarz,
gdy sam kolorujesz swego życia płótno.

Gdy potrafisz cieszyć się każdą małą radością,
gdy bieżąca chwila jest ci cenna jak diament.
Gdy kochasz z wzajemnością.
Gdy spoglądasz w wiszący nad głową gwiazd firmament.

Gdy czujesz wiatr we włosach
i promienie słońca na twarzy.
Gdy słyszysz życzliwość w ludzkich głosach.
Gdy potrafisz marzyć.

poniedziałek, 27 stycznia 2014

Moim kiepom z bielawskiej gimbazy :)

Napisany jeszcze przed zakończeniem roku szkolnego, ale do tej pory jakoś nie miałam okazji zaprezentować go światu.

,,Bielawskie kiepy na zawsze w moim sercu" ~ T.K.


Mieliśmy chwile lepsze i gorsze,
lecz zawsze razem przeżywaliśmy je.
Bywało, że złościliśmy się na siebie troszkę
i czasem troski kładły na nas cień.

Tak wiele lat wspólnego życia,
raz róże, a raz ciernie.
Czerpałam radość z razem z Wami bycia,
miłość do Was gdzieś we mnie drzemie.

Ciężko mi z myślą, że przychodzi nam się rozstać,
ale takie właśnie jest życie - zmienne.
I choć wolałabym na zawsze z Wami zostać,
to los wyznaczył mi tory odmienne.

Lecz zostaną mi po Was wspomnienia,
ich nikt mi nie zabierze.
I choć często się kłóciliśmy,
to dzisiaj zawrzemy przymierze.

Dziękuję Wam za piękne lata,
za te długie przerwy na ławce pod drzewem.
To dzięki Wam jestem bogata w radość życia,
którą wyrażać chcę śpiewem.