Pozwolono nam dzierżawić
kilka fragmentów wieczności
i snuć swego losu szarą nić
z przędzy nienawiści i miłości.
Pozwolono nam na radość,
na zabawę i na zbytki,
aby ciału czynić zadość,
instynkt zaspokoić płytki.
Pozwolono nam pamiętać
o swym duchu i o wierze,
byśmy z czcią umieli klękać
przed tym, czego niepomne jest zwierzę.
Pozwolono nam się uczyć,
rozumem poznawać świat,
pośród prawd i fałszów kluczyć,
mając wiedzę za pan brat.
Lecz na błędy nie ma zgody,
nie ma drugiej szansy.
Winy pełni chłopiec młody,
konsekwencje – człowiek starszy.
Bo żyć nam pozwolono,
ale tylko raz,
byśmy zasilili grono
dobrze wykorzystujących czas.
Chociaż w sztuce życia gramy
bez wskazówek, scenariusza,
chociaż nęcą nas omamy,
wygrać musi czysta dusza.
Więcej żyć już nie będziemy,
cieszmy się, czym mamy.
Okrzyk nasz nie jest niemy,
nie są sztywne świata ramy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz